Polacy od wieków podróżują po lądach i morzach zapuszczając się w najdalsze zakątki naszego globu, ale tak naprawdę niewielu z nas słyszało o tych sprzed czasów telewizji, np. o wyprawie Kazimierza Nowaka z lat 1931 – 1936, który do historii przeszedł jako pierwszy Polak, a może i pierwszy człowiek na świecie, który samotnie przebył Afrykę z północy na południe i z powrotem. Bezrobotny księgowy z podpoznańskiego Boruszyna wpadł na pomysł, aby przejechać ją rowerem, mając nadzieję na pozyskanie środków na utrzymanie żony i dwójki dzieci. Wyruszył praktycznie bez pieniędzy, z aparatem fotograficznym, papierem do robienia odbitek i piórem, którym pisał reportaże z myślą o ich publikacji.

A dokonuje rzeczy naprawdę niezwykłej, pokonał około 40 tys. kilometrów i dotarł do Przylądka Igielnego, na samo południe. Rozpoczął swą przygodę od Trypolisu poprzez Bengazi, Tobruk w Libii, Kair, Chartum, Malakal w Sudanie Anglo-Egipskim, Kongo Belgijskie, Elisabethville w Rodezji Północnej, przez Pretorię, następnie wrócił częściowo rowerem, ponieważ rozpadł się on w ekstremalnych afrykańskich warunkach, a częściowo pieszo, konno i swoim czółnem z powrotem do Algieru. Od Przylądka Igielnego poprzez Kapsztad (Związek Południowej Afryki), Windhuk (Afryka Południowo-Zachodnia), Angolę, Kongo Belgijskie, Francuską Afrykę Równikową, Francuską Afrykę Zachodnią (nazwy miast i państw podano w postaci, jakiej wtedy używano). W tym czasie pisał, fotografował i oczywiście wielokrotnie otarł się o śmierć: walczył z burzami piaskowymi, odpierał atak lwa, tonął w bagiennych mokradłach, uciekał przed stadem hipopotamów. Przez te lata zmagał się z głodem, pragnieniem i krańcowym wycieńczeniem organizmu, a przede wszystkim w trakcie swojej podróży walczył z atakami gorączki malarycznej. Zmarł w niespełna rok po powrocie do kraju, ale zdążył jeszcze wygłosić odczyty na temat Afryki, które ilustrował zrobionymi przez siebie przeźroczami.

Nowak nie jest postacią powszechnie znaną, ale na tyle inspirującą, że na szczęście nie brakuje materiałów mu poświęconych i ludzi, którzy autentycznie zafascynowali się jego nietuzinklowym życiorysem i afrykańską przygodą . W 1962 wydano przygotowany przez jego córkę Elżbietę Nowak-Gliszewską album „Przez Czarny Ląd” zawierający 335 fotografii wybranych spośród przeszło 2000, które wykonał. Z kolei jego relacje prasowe zostały zebrane przez Łukasza Wierzbickiego i wydane w 2000 roku w książce „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”, a którą Ryszard Kapuściński uznał za klasykę polskiego reportażu. Wierzbicki – zainspirowany opowieściami swojego dziadka odszukał je i opracował. Jest on także autorem popularnej książki dla dzieci „Afryka Kazika”. Opowiadania zostały napisane także na podstawie reportaży Kazimierza Nowaka. Barwne spotkania z mieszkańcami Afryki, mrożące krew w żyłach, a niekiedy zabawne przygody, które zdarzyły się naprawdę, pozwalają przybliżyć młodym czytelnikom tego niezwykłego podróżnika. „Polska Kazimierza Nowaka – przewodnik rowerzysty” Jacka Łuczaka to z kolei pierwsza biograficzna książka napisana w formie przewodnika rowerowego. Autor koncentruje się na jego dziejach poprzedzających podróż do Afryki. W grudniu 2014 roku ukazał się pierwszy z czterech planowanych tomów listów do żony „Kochana Maryś! Listy z Afryki”, drugi tom – w grudniu 2015 roku. Całość liczy 1242 listy. 25 listopada 2006 w holu dworca kolejowego w Poznaniu Ryszard Kapuściński odsłonił tablicę pamiątkową poświęconą Kazimierzowi Nowakowi. Obok tablicy zawisła mapa Afryki z zaznaczoną trasą podróży. 13 października 2009 odsłonięto kolejną tablicę pamiątkową – na Cmentarzu Górczyńskim w Poznaniu. Także Narodowe Archiwum Cyfrowe udostępniło ponad 150 zdjęć z jego podróży i które teraz możemy oglądać w Internecie. Znalazła się także grupa osób, których ta nietuzinkowa postać zafascynowała i którzy utworzyli m.in. stronę http://www.kazeknowak.pl/. Pomysłodawcą zaś sztafety AFRYKA NOWAKA – nagrodzonej Nagrodą Specjalną Kapituły Festiwalu Miejsc i Podróży KOLOSY 2011 w Gdyni i nominowanej do nagrody Travelera w kategorii Podróż Roku jest zapalony rowerzysta ze Szczecina Piotr Sudoł.

Wszyscy oni docenili, że Kazimierz Nowak był niezwykłym bohaterem. Wyruszył w podróż równie niesamowitą, jak szaloną. Zapłacił za nią najwyższą cenę, ale pokazał, że można dokonać rzeczy niemożliwych, jeżeli tylko jesteśmy odpowiednio zdeterminowani. Warto pielęgnować pamięć o nim!