Podlasie to niezwykła kraina, która uwodzi swym nienachalnym pięknem, niezwykłą przyrodą, spokojem, ciekawą historią regionu oraz różnorodnością kulturową. Można pojechać na Podlasie i zwiedzić jego stolicę – Białystok czy takie perełki jak Tykocin i Supraśl, ale my zaproponujemy także coś innego, mniej znanego, a jednocześnie coś, czego nie zobaczy się nigdzie indziej. Proponujemy Podlasie prawdziwie magiczne – kolorowe cerkwie, przydrożne krzyże i kapliczki, drewniane chaty. Ale także unikalne miejsca, o których wiedzą chyba tylko mieszkańcy. No i oczywiście polecamy miejsce mocy.

Jeśli szukać żubra, to tylko w Puszczy Białowieskiej. Nigdzie indziej na świecie nie ma tylu osobników żyjących na wolności. Ale natknięcie się na niego nie jest proste, więc taką namiastką będzie możliwość przyjrzenia się zwierzętom w Rezerwacie Pokazowym Żubrów, położonym ok. 3 km od Białowieży w kierunku Hajnówki. Można tam zobaczyć różnych mieszkańców puszczy: łosie, jelenie, sarny, dziki, żubronie oraz oczywiście żubry. W Białowieży trzeba też zobaczyć dworzec kolejowy Białowieża Towarowa z 1903 r. Dziś znajduje się w nim Restauracja Carska. Przy dworcu stoją zabytkowe wagony, w których można nocować i poczuć się jak w carskiej salonce. To także punkt początkowy do wycieczek drezyną… np. do miejsca mocy. To obszary o pozytywnym promieniowaniu, w których czujemy się lepiej, szybciej wypoczywamy, łatwiej regenerują się nasze siły witalne, uaktywnia się intuicja. To położone w Białowieży jest szczególnie interesujące. Porośnięte wieloma przedziwnie uformowanymi dębami, sosnami i świerkami, o wyjątkowym nagromadzeniu głogów i dzikich grusz, a pomiędzy nimi ułożone są głazy rożnej wielkości i kształtów. To wyjątkowe miejsce odkryte zostało przez przypadek w styczniu 1993 roku, a radiesteci potwierdzili jego podwyższone promieniowanie elektromagnetyczne.

Zwiedzając Podlasie koniecznie trzeba uwzględnić w swoich planach tutejsze cerkwie. Różnorodność religijna i kulturowa tego terenu zaowocowała licznymi cerkwiami, a do tego to architektoniczne perełki, które trzeba zobaczyć. Malowane są na różne kolory – niebieskie, zielone, brązowe… Podobno dawniej kolor cerkwi zależał od jej patrona. Niebieskie były pod wezwaniem Matki Bożej lub św. Michała Archanioła, zielone związane z Duchem Świętym, brązowe – z męczennikami. Ale Podlasie to nie tylko cerkwie, także meczety. Unikalną atrakcją jest wieś tatarska Kruszyniany, gdzie znajduje się ponad 300-letni drewniany meczet, jeden z dwóch najstarszych w Polsce. Przez cały dzień jest on dostępny dla zwiedzających, którzy mogą dowiedzieć się więcej o Tatarach, dzięki przewodnikowi, panu Dżemilowi – który w niezwykle barwny sposób opowiada o byciu Tatarem i ich historii. To także świetna okazja do spróbowania tradycyjnych tatarskich specjałów, a można tu nie tylko dobrze zjeść, ale też poznać właścicieli, którzy umilają posiłki swoimi opowieściami. To właśnie dzięki właścicielce Jurty – pani Dżennecie, kultura tatarska odżyła, a do Kruszynian zaczęli przyjeżdżać turyści.

Takim magicznym miejscem jest także rzeka Bug, jedna z nielicznych (jeśli nie ostatnia) rzeka w Europie o nieuregulowanym korycie. Na prawym brzegu Bugu góruje dawny gród o bogatej historii, będący dziś siedzibą gminy Mielnik, której tereny zapraszają na wspaniałe… grzyby. Ciekawostką jest odkrywkowa kopalnia kredy w Mielniku – jedyna tego typu czynna kopalnia w Polsce, historycznie związana z występującymi w tej części Podlasia skałami górnokredowymi. W Mielniku także można przeprawić się przez Bug, korzystając z promu i to bezpłatnie. Prom nie jest wyposażony w silnik, a płynie „siłą mięśni”, za pomocą dźwigni przesuwanej po stalowej linie.

Z ciekawostek podlaskich wybraliśmy rondo w Krynkach. Ma 12 odchodzących ulic, a większe znajduje się tylko w Paryżu!!! Rondo w Krynkach stanowi historyczny układ przestrzenny, pochodzący z XVIII stulecia – unikat na skalę krajową. Jest pamiątką po podskarbim litewskim Antonim Tyzenhauzie, ponieważ to właśnie z jego inicjatywy przebudowano miasteczko. Od ronda odchodzi promieniście właśnie 12 ulic, na których skrywają się niemal wszystkie zabytki tego niewielkiego, ale ciekawego, wielokulturowego miasta.

Pięknych i ciekawych miejsc jest na Podlasiu oczywiście bez liku. Trzeba po prostu pojechać i zobaczyć, bez względu na porę roku!!