Gdy wszystko jest w porządku…

Okazuje się, że znalezienie drogi w otoczeniu to jedno z najbardziej złożonych zachowań, jakie wykonujmy na co dzień, ale – mimo wszystko – nie jest to większy problem dla większości z nas. Decyduje o tym wiele czynników, m.in. geny, doświadczenie, a także płeć. Za orientację przestrzenną odpowiada cały system neuronów, w którego skład wchodzą „komórki miejsca” ulokowane w hipokampie, „komórki sieci” powstające w korze śródwęchowej w czasie obserwacji otoczenia oraz „komórki ściany” i „kierunku głowy”. Zachowanie to także opiera się na różnych strategiach orientacji, które możemy stosować wybiórczo lub w połączeniu ze sobą. Jednocześnie każdy z nas ma w głowie pewną mapę wyobrażeniową (mapę poznawczą), która jest zbiorem wyobrażeń zawierających informacje o przestrzennej organizacji miejsc. Spełniają one funkcję mapy i są podstawą wielu ludzkich zachowań w przestrzeni. Wyróżniono pięć takich podstawowych elementów mapy wyobrażeniowej: drogi – linie, wzdłuż których często się przemieszczamy, węzły – miejsca, w których przecinają się różne obszary przestrzeni, obszary – elementy funkcjonujące jako powierzchnie, krawędzie – linie stanowiące bariery oraz punkty orientacyjne – punkty odniesienia, według których określamy położenie innych obiektów (np. dom, miejsce pracy, itp.).

A kiedy pojawiają się problemy…

Niestety na świecie są również ludzie, którzy wykonując nawet zwykłe czynności mogą się zgubić. Naukowiec Giuseppe Iarii wyróżnił nową jednostkę chorobową – topograficzną dezorientację rozwojową. Polega ona na zaniku orientacji przestrzennej nawet w bardzo znanym sobie środowisku, bez żadnego uszkodzenia mózgu lub innych zaburzeń poznawczych. Ludzie, których mózgi funkcjonują normalnie, wiedzą dokąd idą i jak się tam dostać. Osoby dotknięte DTD nie potrafią dobrze naszkicować schematu własnego mieszkania, a wychodząc do miasta bez opiekuna lub nawigacji, po prostu się gubią. Iarii opisał kilka takich przypadków, a w sumie zgłosiło się do niego ponad 500 osób z podobnymi objawami i prośbą o pomoc. Uruchomił więc stronę Getting-lost.ca – zarządzaną przez Neuro.lab – laboratorium badań neurobiologii kognitywnej na Uniwersytecie w Calgary, na której każdy może przetestować swoją orientację przestrzenną. W laboratorium przeprowadzane są badania psychologiczne w rzeczywistych i wirtualnych środowiskach, aby przeanalizować, w jaki sposób ludzie rozumieją otoczenie i jak mózg jest odpowiedzialny za tę zdolność. No a przede wszystkim chodzi o większe zrozumienie DTD, poprzez obserwację zachowania, a także struktury i funkcji mózgu za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI), aż do bardziej wnikliwego opisania przyczyn tego zaburzenia.

Jeżeli więc interesują Was  informacje naukowe na temat ludzkiej nawigacji i orientacji, a przede wszystkim dezorientacji topograficznej (DTD), koniecznie zajrzyjcie na stronę Gettinglost.ca!