Od 15 czerwca na terenie Unii Europejskiej funkcjonują nowe zasady dotyczące opłat za usługi roamingowe. W związku z tym, że  wielu z nas będzie chciało aktywnie korzystać z telefonu podczas wyjazdu wakacyjnego, warto dowiedzieć się, na czym polegają wprowadzone zmiany i jak to wpłynie na nasze portfele. Wydawnictwo Piętka, oferujące najlepsze mapy turystyczne i samochodowe na www.mapy.com.pl dla wszystkich podróżujących, przygotowało najważniejsze informacje, z którymi należy się zapoznać przed sięgnięciem po smartphona za granicą.

Koniec roamingu?

Ostatnimi czasy jesteśmy bombardowani reklamami o “końcu roamingu”. Nie jest to jednak prawda – żeby to zrozumieć, należy wiedzieć czym właściwie roaming jest. Mówiąc najprościej, to zespół telekomunikacyjnych sieci bezprzewodowych, które umożliwiają nam korzystanie z telefonu wtedy, gdy znajdujemy się poza zasięgiem naszego operatora. Wynika to z umów podpisanych między operatorami krajowymi, a zagranicznymi. Obniżanie kosztownych niegdyś opłat za usługi roamingowe w Unii Europejskiej trwa od 2007 r. Nowe rozporządzenie Parlamentu Europejskiego wprowadza w życie zasadę, wedle której użytkownicy przebywający za granicą w krajach UE nie będą ponosić dodatkowych kosztów związanych z odbieraniem połączeń, wysyłaniem wiadomości SMS/MMS czy transferem danych.

Smartfon za granicą

Kogo dotyczą nowe przepisy i gdzie obowiązują?

Zniesienie opłat za usługi roamingowe dotyczy wszystkich operatorów, a więc także wszystkich użytkowników sieci. Bez względu na to, czy korzystamy z taryfy na kartę, czy abonamentowej, oferty biznesowej lub indywidualnej, od 15 czerwca, będąc za granicą, możemy bezpłatnie odbierać połączenia oraz korzystać ze wszystkich swoich pakietów na rozmowy i sms/mms (także o charakterze “no limit”) bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Nowe przepisy nie oznaczają jednak całkowitego końca opłat za usługi roamingowe. Zezwalają na obciążenie nimi użytkowników, którzy w ciągu 4 miesięcy, przez ponad połowę tego czasu, będą korzystali z roamingu. Rozporządzenie PE obowiązuje we wszystkich państwach członkowskich UE, oraz w Norwegii, Lichtensteinie i Islandii.  

Co z pakietami danych?

Tutaj sytuacja wygląda zgoła inaczej. W związku z tym, że krajowi operatorzy nie kwapią się do informowania w reklamach o rzeczywistych ograniczeniach internetu, warto wiedzieć jak wygląda to w praktyce. Przebywając za granicą, będziemy mogli wykorzystać tylko część naszego pakietu danych. Jej wielkość zależy od naszej taryfy. Wykorzystane megabajty zostaną odjęte od naszego pakietu w Polsce. Jeśli przekroczymy limit danych, który mamy do dyspozycji, operator poinformuje nas o tym. Dalsze używanie internetu będzie kosztowało 4 gr za 1 MB, aż do momentu zużycia pakietu pozostałego w Polsce. Niewykorzystane pakiety nie przechodzą na kolejny miesiąc, a jedynie odnawiają się.

Czy roaming rzeczywiście się skończył? Jak widać, nie – przyjął tylko znacznie tańszą i bardziej przyjazną posiadaczom telefonów formę. To z pewnością ulga dla wszystkich osób, które zamierzają intensywnie podróżować. Zmiany w naliczaniu opłat znacznie ułatwią korzystanie z internetu, przeróżnych aplikacji oraz kontakt z bliskimi.